Skrzynka na pomysły stoi pusta nie dlatego, że nie ma pomysłów.
Firmy uruchamiają programy usprawnień, kupują licencje, ogłaszają transformację i zatrzymują się w tym samym miejscu. Decyzja o tym, co usprawnić, zapada wysoko. Wiedza o tym, co warto usprawnić, najczęciej znajduje się u ludzi, którzy proces wykonują codziennie. Widzą problemy, ale nie mają języka ani metody, żeby zamienić to w konkretne zgłoszenie.
Cisza
Nikt nie powiedział pracownikom, co w ogóle liczy się jako zgłoszenie, więc wolą nie zgłaszać nic. Wniosek zarządu brzmi zwykle „ludzie nie są zaangażowani”. Prawie nigdy o to chodzi.
Szum
Wpływa ich mnóstwo, ale większość brzmi jak „przydałby się chatbot”. Nie dlatego, że pomysły są złe, po prostu nikt nie umie opisać ich na poziomie, na którym da się policzyć, czy to się opłaca.
Co jest problemem w Twojej organizacji? Umów się na bezpłatną konsultację


.png)
.png)
